Samowystarczalność to fikcja

W błędzie są ci, którzy sądzą, że można budować silną gospodarkę i zaspokajać potrzeby konsumentów w oparciu wyłącznie o krajową wytwórczość. To nie udało się jeszcze nikomu i nie uda się – nie pozwalają na to prawa ekonomii, ale także naturalne ludzkie predyspozycje, które odgrywają niemałą rolę w kształtowaniu ekonomiki wszystkich państw na świecie.

W XX wieku pojawiły się ideologie, które usiłowały zmienić sytuację. Idee autarkiczne, zmierzające do budowania pełnej samowystarczalności były obecne we włoskim faszyzmie i w pewnym stopniu również w komunizmie.

Życie zweryfikowało te koncepcje, które poniosły klęskę. Historia i ekonomia wespół dowiodły, że jedynie system kapitalistyczny z wolną wymianą handlową jest w stanie w miarę efektywnie zaspokajać potrzeby państwa i społeczeństwa.

Rzecz jasna ma on swoje słabsze strony, ale nie da się odrzucić importu i eksportu, które są naturalnymi i potrzebnymi elementami każdej dojrzałej gospodarki obliczonej na rozwój. Podawanie tego w wątpliwość stanowi obecnie kompletny anachronizm.